Przed sezonem pastwiskowym

Wiadomo też, że pastwisko dobrej jakości może dostarczyć krowom składników pokarmowych wystarczających na pokrycie potrzeb bytowych oraz dodatkowo na produkcję 15, a nawet 20 kg mleka, w zależności od jakości runi.

W praktyce jednak z ową jakością bywa różnie, co w powiązaniu z obecną wydajnością, nierzadko przekraczającą 5500 kg, wymaga uzupełnienia dawki o pasze strukturalne i treściwe (np. kiszonkę z kukurydzy). Ponadto wykorzystanie pastwiska w chowie bydła wymaga odpowiedniego przejścia z żywienia zimowego na letnie. Jest to o tyle istotne, że przeżuwacze źle znoszą nagłą zmianę paszy, co wiąże się z koniecznością namnożenia się dostatecznej ilości nowych mikroorganizmów w przedżołądkach. Dlatego wskazany jest 7-14-dniowy okres przejściowy, w którym flora bakteryjna żwacza będzie mogła dostosować się do nowej paszy.

W tym czasie krowom należy stopniowo wprowadzać do dawki coraz większą ilość świeżej zielonki.

Przygotowanie do sezonu pastwiskowego

Bezpośrednio przed sezonem pastwiskowym musimy dokonać niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych. Przede wszystkim należy sprawdzić stan racic i w razie potrzeby dokonać ich korekty. Ponadto trzeba przyciąć ostro zakończone rogi (zwłaszcza u zwierząt nadmiernie pobudliwych), ponieważ u krów, jako zwierząt stadnych, może w pierwszym okresie wypasu dochodzić do walk mających na celu ustalenie hierarchii. Walki takie zazwyczaj mają miejsce również wtedy, gdy do stada wprowadza się nowe sztuki.

Skład gatunkowy runi pastwiska powinien być tak dobrany, by rośliny były możliwie jak najlepiej dostosowane do panujących na danym terenie warunków. Poszczególne gatunki traw są w różnym stopniu odporne na okresowe zalewania czy rozrywanie darni. Nieco inaczej więc powinien wyglądać skład runi na łęgach, a inaczej na grądach. Niektóre jednak gatunki traw, jak życica trwała, wiechlina łąkowa czy kostrzewa łąkowa, a z roślin motylkowatych – koniczyna biała, powinny znaleźć się na każdym pastwisku.

Przed rozpoczęciem wypasu zaleca się włókowanie pastwiska, w celu rozgarnięcia kretowisk i wyrównania powierzchni. W sezonie pastwiskowym należy wykaszać niedojady i rozrzucać łajniaki, aby przeciwdziałać punktowemu wyrastaniu i rozsiewaniu się chwastów.

Wypas zwierząt najlepiej rozpocząć wtedy, gdy odrost runi osiągnie wysokość 10-12 cm, w pierwszych dniach nie powinien on jednak trwać dłużej niż 0,5-1 godziny. W przeciwnym przypadku zwierzęta mogą pobrać zbyt dużo zielonki, która w tej fazie wzrostu często nie ma wystarczającej zawartości włókna pokarmowego. Wówczas treść żołądkowa będzie przesuwała się zbyt szybko przez układ pokarmowy, a to może doprowadzić do biegunek oraz groźnego schorzenia, jakim jest tężyczka pastwiskowa. Aby nie dopuścić do tej choroby, której bezpośrednią przyczyną jest niedobór magnezu, należy bydłu zapewnić dostęp do lizawek mineralnych oraz zadbać o odpowiednią ilość węglowodanów strukturalnych. Najłatwiej dokonać tego przez uwzględnienie w dawce pasz bogatych we włókno, jak np. siano, sianokiszonka czy choćby słoma. Nie zapominajmy również o tym, aby w czasie wypasu zwierzęta miały swobodny dostęp do wody.

Podczas pobytu na pastwisku, trwającego najczęściej od 5 do 9 godzin, krowy jedzą trawę w 4-5 cyklach, przemierzając przy tym dystans 3-5 km, a przerwy poświęcają na przeżuwanie oraz odpoczynek. Urządzając pastwisko pamiętajmy więc, aby w miarę możliwości na terenie wypasu znalazły się osłony chroniące zwierzęta przed nadmiernym nasłonecznieniem i przed silnym wiatrem. Funkcję taką mogą pełnić drzewa, a jeśli ich nie ma, trzeba na pastwisku wybudować wiatę, która dodatkowo będzie chroniła przed opadami atmosferycznymi.

Systemy wypasu

Najczęściej spotykanymi systemami wypasu są: wypas ciągły (głównie w przypadku ras mięsnych) oraz kwaterowy, w którym można uzyskać 5-6 rotacji w sezonie. Wypas kwaterowy jest bardzo efektywny, prosty i w przypadku zastosowania ogrodzenia elektrycznego – niedrogi. Z tego też powodu wykorzystanie „pastucha elektrycznego” należy do najczęściej stosowanych rozwiązań. Budowa takiego ogrodzenia jest bardzo łatwa, ponieważ wystarcza otoczenie terenu jednym rzędem drutu o grubości około 1,2 mm. Drut mocujemy na słupkach z tworzywa sztucznego (np. polipropylenu), z reguły na wysokości około 80 cm. Gdy zwierzę go dotknie, zamyka obieg pomiędzy ogrodzeniem a ziemią i zostaje porażone krótkim, ale silnym impulsem generowanym przez elektryzator. To nieprzyjemne wrażenie pozostaje w pamięci zwierzęcia, dzięki czemu nabiera ono respektu i dystansu do ogrodzenia. Ponieważ ogrodzenie elektryczne stanowi dla zwierzęcia barierę „psychologiczną”, nie musi być bardzo mocne, powinno jednak wytrzymywać działanie czynników środowiskowych, a także presję ze strony samych zwierząt, zwłaszcza w trakcie ich przyuczania.

Pastwiskowy system utrzymania zwierząt jest z pewnością o wiele ekonomiczniejszy od systemu alkierzowego, zwłaszcza przy niedużej skali produkcji. Ponadto wprowadzane obecnie przepisy dotyczące cross-compliance (wzajemnej zgodności) mówią o utrzymaniu obecnych proporcji powierzchni trwałych użytków zielonych w całkowitym obszarze rolnym, z ewentualnym zmniejszeniem o 10% w skali kraju. Wymóg ten jest konieczny w celu ograniczenia przekształcania TUZ na pola uprawne. Bowiem zarówno pastwiska, jak i łąki, poza dostarczaniem paszy, pełnią również ważne funkcje środowiskowe, a wiele z nich jest naturalnymi siedliskami licznych gatunków roślin i zwierząt. Poza tym, dzięki możliwości magazynowania wody trwałe użytki zielone stanowią też filtr zatrzymujący składniki pokarmowe oraz zanieczyszczenia spływające z gruntów ornych, o czym wielu producentów zdaje się nie pamiętać.

 

Źródło: Błażej Nowakowski, www.kpodr.pl