Nowy rozdział w nawożeniu upraw rozpoczęty

Taką szansą dla rozwoju zrównoważonych metod produkcji rolniczej, są z pewnością nawozy z dodatkiem substancji o działaniu biostymulującym. Nawozy te są niezwykle efektywne w zrównoważonym nawożeniu upraw, gdyż zwiększają odporność roślin na stresy mineralne i środowiskowe. Ponadto stymulują wzrost i rozwój roślin uprawnych, ich plonowanie i jakość płodów rolnych, a dodatkowo zapewniają zaopatrzenie w dostępne formy składników pokarmowych. Ich stosowanie nie tylko gwarantuje prawidłowe odżywienie roślin uprawnych, ale także zapewnia korzystne oddziaływanie na glebę – preparaty te zwiększają jej żyzność, poprawiają strukturę i podnoszą potencjał plonotwórczy. Odżywiają rośliny, a równocześnie powodują zmiany fizyczne w glebie, sprzyjające rozwojowi flory i fauny glebowej. Korzystnie wpływają na jej odczyn i przekształcają składniki pokarmowe z form niedostępnych na te dostępne dla roślin. Są bezpieczne dla roślin i środowiska glebowego, a przede wszystkim dla zdrowia człowieka. Jednym słowem są one przyjazne dla szeroko rozumianego środowiska naturalnego.

Gleby występujące w Polsce są w znacznej mierze zakwaszone, często zdegradowane i pozbawione próchnicy, czyli mało żyzne. Ma na to wpływ wiele czynników, w tym m.in. jednostronne nawożenie mineralne. Ich użytkowanie wiąże się więc z koniecznością systematycznego wapnowania, dzięki czemu podnosimy pH, co wpływa na ożywienie życia biologicznego w glebie oraz podnosi wykorzystanie składników pokarmowych przez rośliny uprawne. Wapnowanie gleby to standardowy zabieg agrotechniczny, wykonywany co kilka lat przez większość rolników. Oprócz tradycyjnego wapnowania warto także stosować nawozy NPK, które wzbogacone zostały o wapń. Taki wybór gwarantuje stworzenie dogodnego dla roślin mikro pH w obrębie systemu korzeniowego – ryzosfery. Rozwijająca się roślina może wówczas w optymalny sposób korzystać z zasobów składników pokarmowych dostępnych w glebie. Bardzo dobrym przykładem tego typu preparatów są nawozy zawierające mezocalc – naturalny węglan wapnia pochodzenia mezozoicznego, a więc sprzed milionów lat. Dzięki jego wysokiej reaktywności (rozpuszczalności) w słabych kawasach glebowych, bardzo szybko wpływa on na podniesienie mikro pH gleby w obrębie systemu korzeniowego, co poprawia dostępność składników pokarmowych, a jednocześnie przyspiesza rozwój roślin. Ponadto jest on rezerwuarem wapnia dla roślin, poprawia strukturę gleby, stymuluje rozwój systemu korzeniowego, zapewnia lepsze kiełkowanie nasion i krzewienie się roślin. Nawozy z wysoką zawartością reaktywnego wapnia polecane w uprawach rolniczych, sadowniczych i warzywniczych.
Dostarczając składniki pokarmowe do gleby powinniśmy wpłynąć na ich efektywne pobranie i wykorzystanie przez rośliny. Tylko w ten sposób zapewnimy roślinom prawidłowy rozwój, czego efektem końcowym będzie wysokiej jakości, optymalny plon. Warto zastosować więc nawozy nowej generacji wzbogacone o komponenty zawierające wyciągi z alg. Wykazują one zdecydowanie wyższą skuteczność w porównaniu z tradycyjnymi nawozami. Dzięki nowoczesnym technologiom przetwarzania alg morskich udało się z nich pozyskać ważne dla upraw polowych związki, które stymulują wiele procesów fizjologicznych w roślinach. Związki te mogą być podawane zarówno z nawozami płynnymi, jak i doglebowymi. Ekstrakty zawarte w nawozach doglebowych stymulują przemiany metaboliczne w roślinie, wpływają korzystnie na wzrost i rozwój systemu korzeniowego, a tym samym efektywność pobierania wody i składników pokarmowych, regulują także przemiany enzymatyczne. Doskonale wiemy, jak ważnym elementem rośliny jest system korzeniowy. O jego stymulację dbamy stosując różne zabiegi agrotechniczne, jednak najlepsze efekty daje zastosowanie nawozów doglebowych zawierających aminopurunę, która ma działanie stymulujące rozwój korzenia, a zwłaszcza korzeni bocznych i włośnikowych (tych którymi roślina popiera substancje pokarmowe). Jej obecność stanowi dla komórki rośliny impuls do pobierania wapnia, przez co dochodzi do podziałów komórkowych i do rozwoju korzenia – włośników. Aminopuryna działa jak sygnał, który odbierają receptory komórek korzenia. Po wychwyceniu tego sygnału roślina zaczyna intensywniej pobierać do wewnątrz komórki wapń. Wzrost przepływu wapnia powoduje aktywowanie kiełkowania, rozwoju systemu korzeniowego i wschody roślin.
Nowe podejście do odżywiania roślin i gleby zmusza producentów rolnych do zmiany technologii nawożenia. Należy stosować nawozy, które działają wielopłaszczyznowo i wielokierunkowo. Samo uzupełnianie składników pokarmowych nie jest już działaniem wystarczającym, zwłaszcza przy zmieniających się często i szybko jak nigdy dotąd, warunkach pogodowych. Nowe, bardziej intensywne odmiany roślin ukierunkowane na wyższe plonowanie, nowoczesne systemy i technologie uprawy, rosnące znaczenie jakości płodów rolnych powodują, że zmianie ulec muszą także programy nawożenia upraw. Konieczne staje się wprowadzanie z nawozami pewnych substancji dodatkowych, które będą stymulowały wzrost, rozwój i plonowanie roślin, a dodatkowo będą poprawiły parametry gleby decydujące o jej żyzności. Należy stosować takie metody zabezpieczania (konserwacji) gleby, aby stworzyć roślinom jak najlepsze warunki do wzrostu i rozwoju, a przy tym zadbać o dobrą kondycję gleby, gdyż to ona warunkuje wielkość i jakość plonu, co jest przecież najważniejszym czynnikiem determinującym rentowność produkcji. Nawożenie plantacji, odżywianie roślin jest niezbędnym zabiegiem agrotechnicznym. Nie można jednak zapominać o odżywianiu gleby. Dostępne nawozy z dodatkiem substancji biostymulujących nie tylko wzbogacają glebę w składniki pokarmowe niezbędne dla roślin, zapobiegają ewentualnym niedoborom tych składników, ale spełniają dodatkowe funkcje – poprawiają odżywienie roślin aktywując pobieranie i transport składników mineralnych, biorą udział w ochronie roślin przed stresami oraz wydłużają i aktywizują proces fotosyntezy.
W tej technologii nawożenia upraw, ważnym i coraz ważniejszym elementem staje się nawożenie dolistne (dokarmianie) roślin, czyli uzupełnianie składników pokarmowych, których roślinom brakuje bezpośrednio w czasie wegetacji (likwidowanie niedoborów). Nawożenie doglebowe, ma na celu dostarczenie składników pokarmowych dla roślin do gleby, tak żeby mogły one je pobrać w czasie sezonu wegetacyjnego przez system korzeniowy. Nie bez kozery mówi się więc, że korzeń to „gęba” rośliny. Niestety coraz częściej w praktyce zdarza się właśnie tak, że z uwagi na przebieg warunków pogodowych, składniki pokarmowe są z gleby częściowo wypłukiwane – jesienią albo na wiosnę – i nie ma ich kiedy uzupełnić (pojawiają się wówczas niedobory w glebie). Albo z uwagi na dysfunkcję systemu korzeniowego (np. spowodowane uszkodzeniami mrozowymi albo podtopieniami) składniki odżywcze nie są z gleby przez rośliny pobierane albo pobierane są zbyt wolno, w niewystarczających ilościach. Wtedy właśnie celowe, a wręcz zdecydowanie konieczne, staje się nawożenie dolistne upraw, czyli podawanie składników pokarmowych roślinom, bezpośrednio do aparatu asymilacyjnego (do tej zielonej fabryki roślinnej produkującej asymilaty). Można tu użyć w pewnym sensie określenia analogicznego do dokarmiania korzeniowego roślin: korzeń –„gęba”, a nawożenie dolistne, poza korzeniowe, to podawanie składników pokarmowych bezpośrednio do „żyły”. Szczególnie uzasadnione wydaje się być dostarczanie w ten sposób roślinom magnezu i azotu, pierwiastków niezbędnych w procesie fotosyntezy, ale też biosyntezy aminokwasów. Ważne i uzasadnione wydaje się być podawanie w nawożeniu dolistnym wapnia – ważnego składnika pektyn, z których zbudowane są blaszki środkowe w ścianach komórkowych. Ale najważniejsze i najbardziej uzasadnione wydaje się być dostarczanie z nawozami dolistnymi (płynami) mikroelemetnów, których rola i znaczenie w roślinie są wprost ogromne – praktycznie nie ma procesu biochemicznego, który przebiegałby bez ich udziału jako katalizatorów-inhibitorów, czy też enzymów, w skład których by nie wchodziły. Mikroelementy wchodzą także np. w skład związków wysokoenergetycznych i materiałów budulcowych różnych tkanek. Nadmienić należy przy tym, że w glebach polskich jest ich niezmiernie mało – zwłaszcza boru i miedzi, a ich pobieranie jest lepsze przy niższym pH niż obojętnym (zasadowym). A rolnikom – ze zrozumiałych względów – zależy właśnie na obojętnym pH gleby. W aktywnym transporcie mikroelementów do roślin, najważniejszą rolę odgrywają aminokwasy.
Idealnym wręcz rozwiązaniem, wydaje się być tutaj nawożenie (dokarmianie) dolistne nawozami płynnymi zawierającymi kompleksy związków biostymulujących pozyskiwanych z alg morskich. Będziemy mieli wtedy efekt odżywienia i stymulacji roślin substancjami bioaktywnymi. Dobrym tego przykładem są dwa kompleksy algowe – Fertiactyl oraz Seactive, z których pierwszy dodatkowo zawiera inne wyciągi roślinne. W skład kompleksu Fertiactyl wchodzą: wyselekcjonowane kwasy humusowe i fulwowe, zeatyna, glicyna-betaina, a w skład kompleksu Seactiv: glicyna-betaina, Iso-Penthyl Adeniny (IPA), aminokwasy. Glicyna-betaina wykazuje bardzo silne działanie antystresowe, wpływa na intensywność fotosyntezy, poprawa wzrost systemu korzeniowego przez efekt podobny do działania cytokinin. Zeatyna przyśpiesza podziały komórkowe w tkankach merystematycznych, wpływa na wzrost systemu korzeniowego, opóźniania proces starzenia się chlorofilu. IPA przyśpiesza i usprawnia pobieranie składników pokarmowych oraz transport składników i asymilatów w roślinie. Aminokwasy to najlepsza, najszybsza, naturalna i całkowicie bezpieczna forma transportu składników pokarmowych do rośliny (w szczególności mikroelementów), całkowicie obojętna dla środowiska naturalnego. Roślina prawie nie wydatkuje przy tym energii, a otoczka aminokwasowa jest dodatkowo budulcem białek – „perpetum mobile”, nic się nie marnuje… Po 6-8 godzinach od pobrania, składnik odżywczy jest już wykorzystywany przez roślinę. Kwasy humusowe i fulwowe zwiększają dostępność i przyswajalność składników pokarmowych w glebie, stymulują życie glebowe (zwłaszcza mikrobiologiczne), zwiększają poziom próchniczny gleby (żyzność), poprawiają jej strukturę.
Znaczenie tych substancji dla roślin jest ogromne i będzie rosło nadal, zwłaszcza w nowych realiach prawnych pojawiających się w rolnictwie już w tym roku, jak i w związku z narastaniem gwałtownych zmian klimatycznych, zwłaszcza ekstremalnych warunków pogodowych. Będzie rosło również w związku z dalszą intensyfikacją uprawy (produkcji rolnej) oraz w aspekcie wielkości i jakości plonu. W tej chwili trudno jest jednoznacznie przewidzieć, jaki będzie dalszy przebieg zimy, jaka będzie wiosna i lato. Ubiegły rok pod względem pogody rolników nie rozpieszczał, a już teraz wiadomo, że z uwagi na długi okres aktywności mikrobiologicznej gleby przed zimą – praktycznie do końca grudnia, w glebie może brakować (brakuje) azotu. Poza tym wiadomo, że na starcie wegetacji rośliny są najsłabsze, a przy tym jest dużo czynników krytycznych ograniczających ich wzrost i rozwój, no i liczy się czas. Potem też rośliny nie mają łatwiej, bo to przecież fabryka „pod chmurką” – potrzebują coraz więcej składników pokarmowych. Dlatego tak ważne jest, aby je mądrze wspierać i właściwie odżywiać przez cały okres wegetacji – od startu do zbioru. Bo to przełoży się na plon – jego wielkość i jakość, a o to przecież chodzi w produkcji roślinnej.
Paweł Kocel
Maciej Sroczyński